Przemysław
Semczuk
Podczas studiów dziennikarskich napisałem reportaż o Edwardzie Lubuschu, esesmanie z Auschwitz. Tekst wysłałem do kilku tygodników. Dwa tygodnie później ukazał się w Newsweek’u. Zapytałem czy mogę jeszcze coś napisać. Jasne, pisz i przysyłaj!
Przez kolejne lata moje reportaże ukazywały się w Newsweek’u, Wprost, Wysokich Obcasach Extra, Focusie, Gościu Niedzielnym i Playboy’u. Niestety teksty w gazetach są krótkie. A ja miałem mnóstwo materiałów. Jeszcze raz w ciemno wysłałem mail z pomysłem. Rok później ukazała się Czarna wołga. Po niej przyszły kolejne książki. Jestem pewny, że nie raz mieliście mieliście je w rękach.
Książki Przemysław Semczuk
Żywioły
W 2010 roku w Newsweeku napisałem cykl reportaży opisujących katastrofy z czasów PRL. Później teksty ukazały się jako książka. Jednak ja wciąż zbierałem kolejne materiały. I tak powstał cykl ŻYWIOŁY.
Maluch
Mały samochód, wielka historia
Dla wielu był spełnieniem marzeń. Pierwszym samochodem, który zmienił ich życie. Trudno to dzisiaj zrozumieć, ale warto spojrzeć na świat naszych rodziców i dziadków i poczuć tamte emocje.
Telewizja
“Moja przygoda z telewizją rozpoczęła się w 1991 roku, w jeleniogórskiej Telewizji „TEST”. Zdobyte doświadczenie przydało się po latach, już w prawdziwej telewizji
Media
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Nam porttitor pellentesque velit, pellentesque iaculis magna congue et. Quisque feugiat leo sit amet arcu commodo, quis pretium neque faucibus. Suspendisse potenti. Sed tristique nisl arcu. Morbi sed elit porta enim tincidunt aliquet in a odio. Sed in nisi fermentum enim tempor tristique. Nullam enim eros, vulputate et dignissim in, consequat in tortor. Etiam volutpat, turpis nec congue convallis, ligula nisi tincidunt neque, non facilisis velit ante eu erat. Curabitur nulla velit, interdum non porttitor nec, cursus vitae quam. Aenean blandit blandit est ut sagittis.
Spotkania i wykłady
O sensacyjnych historiach opowiadam także podczas spotkań autorskich i wykładów.
Materiały
O tym jak zbieram materiały i piszę opowiedziałem Marcinowi Okoniewskiemu “Okoń w sieci”